Sonda – męskie jesienne kolekcje

3 Views Comment Off
Sonda – męskie jesienne kolekcje
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Na koniec przeglądu jesienno-zimowych tendencji wypytałam dwóch panów a propos ich zapatrywań na aktualny sezon. Oto, co odpowiedzieli:

Która kolekcja fw09 podobała Ci się najbardziej?

Konrad Parol, projektant:
Długo na to czekałem, ale warto było. Pierwszy pokaz męskiej linii Ricka Owensa zrekompensował mi wszystko. To był prawdziwy odjazd, Owens w swojej najlepszej formie. Kolekcja surowa kolorystycznie i fakturowo, bardzo androgeniczna, jak cały Owens. Wszystko z tej kolekcji chciałbym mieć w swojej szafie, może z wyjątkiem złotego powroza zawieszonego na szyi…
Z kolei na drugim biegunie moich modowych upodobań jest męska linia Miharayasuhiro. Coś ma takiego w sobie, ze jak ją oglądam, to od razu chciałbym ruszyć przed siebie. Budzi we mnie tęsknotę za podróżą w nieznane. Przywołuje najwspanialsze wspomnienia z dalekich wojaży, smak orientu, który uwielbiam… Chociaż brakuje mi w niej odrobiny dramaturgii, którą miały poprzednie jego kolekcje.

Który jesienno-zimowy trend podoba Ci się najbardziej?

Thanh Nguyen,
autor ilovesorbet.blogspot.com:
Najbardziej podobają mi się miękkie linie, drapowania, warstwy, które najpierw chyba pojawiły się u Damira Domy, a które teraz wszyscy kopiują na sezon letni (a YSL trzeba wręcz dać po łapach).
Podoba mi się także „nowa długość”, m.in. męskiej tuniki i kardiganu (też zaczęło się chyba od Damira i CdG H+). Szorty na getry i spodnie z obniżonym kroczem, choć tych ostatnich to chyba już za dużo 🙂 Poza tym skóra (m.in. u Prady, Givenchy, nie licząc Ricka Owensa) i kamizelki (najlepsze w wersji tromp l’oeil u CdG H+).

Panom dziękujemy, przegląd trendów kończymy. Jednak proszę nie odchodzić od odbiorników, to nie koniec atrakcji. Właśnie wróciłam ze Sztokholmu, gdzie odwiedziłam fabrykę żakardu, obejrzałam piękne suknie z przełomu XIX i XX wieku oraz wsparłam młodych szwedzkich projektantów. To wszystko, a nawet trochę więcej, już w następnym tygodniu 😉

piknik w reserved

Wczoraj LPP zaprosiło polskie modowe bloggerki i szafiarki na prezentację nowych kolekcji Reserved i Mohito. Było bardzo przyjemnie – panowała luźna, trochę piknikowa atmosfera. Dowiedziałyśmy się jak wygląda praca nad danymi liniami oraz jak mniej więcej zorganizowane są Reserved i Mohito. Trochę też dyskutowałyśmy nad stylem ubrań Reserved.

Okazało się (jak zresztą podejrzewałam już wcześniej przeglądając ostatnie packshoty firmy), że marka chce zmienić swój wizerunek na odważniejszy i bardziej modowo świadomy. Zaczęto projektować sylwetkami, czyli tworzyć spójne stylistycznie zestawy (jak chociażby w Zarze). Tak więc w sklepie zamiast mnóstwa ubrań, każdego z innej bajki, będziemy mogły zobaczyć ciuchy, które po prostu do siebie pasują. Ma się też poprawić jakość materiałów i kolorystyka strojów. No i projekty w stylu Reserved Fashion, teraz rzucane raptem w kilku egzemplarzach w Złotych Tarasach w bliżej nieokreślone dni miesiąca, mają stać się normą, a nie robić za towar deficytowy.

Obietnice LPP brzmią bardzo zachęcająco. A jak jest w praktyce? Jeśli chodzi o sklepy – w grudniu zmiany mają być już widoczne na pierwszy rzut oka. Jeśli zaś chodzi o ubrania zgromadzone w showroomie i na packshotach to rzeczywiście można znaleźć interesujące ciuchy (próbka poniżej). Dlatego naprawdę mam nadzieję, z czysto egoistyczno-konsumpcyjnych pobudek, że stroje te nie będą miały charakteru widma krążącego po magazynach modowych, nie do spotkania w świecie rzeczywistym*.

Pozostałe teksty tematyczne online:

About the author

Related Articles

Ankieta:

Czy podobają Ci się przedłużone i zagęszczone rzęs u kobiet?

View Results

Loading ... Loading ...
Archiwa
Komentarze:
Kategorie